_______________________________________________________________________________
-Harry ..-Szturchnelam go .
-Co ?-Wymruczal .
-Pusc mnie .-Harry tylko mocniej mnie przytulil .
-Nie uciekaj mi juz .-Wyszeptal i mnie puscil . wzielam rzeczy i weszlam do lazienki .
Ubrana wyszlam z lazienki i poszlam do kuchni . Zrobilam jakies sniadanie i dalam jesc Max'owi ...
***********
Siedzimy wlasnie w samochodzie Harre'go i nie mam ojencia gdzie jedziemy . Harry nie chce mi powiedziec .
-Gdzie jedziemy .?-Pyytam Harre'go juz setny raz .
-Mówie ci ze przed siebie .-Mówi zdenerwowany Harry . Dostalam SMS'a od Perrie .
,,Gdzie wy kurwa jestescie ?! Martwimy sie !! Harry nie wrucil na noc . Ty tak samo ! Odpisz .
Kocham i martwie sie Perrie xx''
,, Sorrki ;( Nie wiem gdzie jedziemy . Harry mówi ze przed siebie . :< ..... Wiem bylismy razem w pokoju hotelowym .
Kocham Jessie :** xx ''
,,Co kurwa ?! Zabije cie !! Ale najpierw Harre'go . Jak to jedziecie przed siebie ?! Dobra , dobra ....
Kocham Perrie xx ''
I tak zakonczyla sie nasza rozmowa .
-Gdzie jedziemy ? -Spytalam ponownie .
-Mówilem ci juz .-Powiedzial Harry ....... Zamknelam oczy . I zasnelam ....
-Obudz sie mamy samolot .-Powiedzial Harry .
-Co? -Powiedzialam zaspanym glosem .
-Jedziemy do Londynu ......
W samolocie siedzielismy 10 godzin . To bylo bardzo nudne . Siedzisz i sluchasz muzyki , albo calujesz sie z Harry'm .....
***
-Witaj ponownie w Londynie .-Powiedzial Harry gdy bylismy w samochodzie . Wlorzylam sluchawki do uszu i poszlam spac .
****************
-Kochanie juz jestesmy... wstawaj .-Wymruczal Harry do mojego ucha .
-Gdzie jestesmy ?-Spytalam nadal nie otwierajonc oczu .
-Homles Chapel .-Zaraz co ?!
-Co powiedziales ?
-Homles Chapel .
-Ale po co my tu ?
-Przyjechalismy do mojej rodziny .-Powiedzial .-Jeszcze ich nie poznalas . - Usmiechnol sie . Pocalowal mnie .
-Dobra juz wstaje .-Powiedzialam . Pamientam jak Harry jeszcze jakies 3 miesionce temu namawial mnie zebym z nim tu przyjechala . Ja sie nie zgodzilam i musial sam pojerzac. .... Wstalam a Harry zlapal mnie za renke . Zapukal w dzwi .
-Harry !!-Krzyknela .... Anne , Harry pokazywal mi kiedys na zdjenciach .
Anne go przytulila . Gdy oderwala sie od Harre'go powiedziala .
-A ty pewnie jestes Jessica .-Przytulila mnie .
-Milo mi pania poznac . - Powiedzialam .
-Oh .... mów do mnie Anne .- Zasmiala sie . Weszlismy do Domu . Anne poszla zrobic cherbate a ja i Harry siedzielismy w salonie .
-Masz bardzo fajna mame -Powiedzialam .
-Taa....Zaraz sie zacznie .-Powiedzial Harry . Anne weszla ..
-Prosze masz cherbaty .-Anne podala mi cherbate .
-A ja ? -Spytal Harry .
-Wiesz gdzie jest kuchnia .-Powiedziala .
-Podziele sie z toba .-Powiedzialam i podalam cherbate Harre'mu . Harry sie napil i oddal mi cherbatke .
-Mmmm .... pyszna .-Powiedzial . Pocalowal mnie w policzek .
- Ciesze sie ze wrescie cie poznalam .-Powiedziala Anne .-... Gdy Harry przzyjechal ostatnio bez ciebie .... dostal ochrzan .
-Oh... nie moglam przyechac ....-Przypomnialo mi sie o Max'ie .-Harry gdzie jest Max ?! -Harry spojrzal na mnie .
-Ymm.....Jutro dopiero bendzie na lotnisku..-Powiedzial i usmiechnol sie do mnie .
-O której ? -Spytalam .
-Ymm...... Yyyy... o 9 !!-Klamie .
-Naprawde ? .... Dobra ... ale jak klamiesz to dostaniesz po glowie .... on jest ...-No i sie kapnelam ze Anne jest tu z nami . Harry sie zasmial .
-Kto to Max ? -Spytala . Spojrzalam na Harre'go a on na mnie .- Czy wy ?...
-Nie !-Powiedzielismy w tym samym czasie . Przecierz Max to nie nasze dziecko .!
-To nasz.... Pies .-Powiedzial Harry .
-Oh... Harry wiesz ze masz tu kota co nie ? -Harry zamilkl .
-Ym ....no wiem .- Harry spojrzal na mnie a potem na Anne . -Max nie gryzie kotów ? C'Nie ? -Wyszeptal do mnie Harry .
-Ym.... czasami lubi poganiac .-Powiedzialam a Harry usmiechnol sie stucznie do swojej mamy .
- O , o .- Harry sie zasmial .-Powiesz mu zeby nie ganial pana puszka ?
-Co ? No nie wiem czy bendzie az tak grzeczny .-Powiedzialam . Do domu nagle weszla jakas dziewczyna . Gdy zobaczyla Harre'go odrazu zócila mu sie w ramiona krzyczanc jego imie .
-Harry !! Tensknilam .-Powiedziala .
-Ja tez ..-Powiedzial . Dziewczyna zeszla z niego .
-A to pewnie Jessica ? Czesc jestem Gemma .-Przywitala mnie .
-Czesc .-Przytulilam ja .
-Harry gdy ostatnio przyjechal ...to tak duzo o tobie gadal .-Powiedziala Gemma .
-Naprawde ?-Spojrzalam na Harre'go .
-Caly czas !! To bylo juz menczonce . Gadal ze za tobom tenskni i ze nie chcialas z nim przyjechac no i ze wolisz psa niz jego .-Na ostatnie slowa sie zasmialam ,,No i ze wolisz psa niz jego '' . Harry sie zaczerwienil i spojrzal na Gemme .-O wlasnie ... Przyjechalas z psem ?
-Taak ... jutro na lotnisko po niego trzeba pojechac .... bo taki ktos -Spojrzalam na Harre'go -...Jest zazdrosny o psa i wolal zeby jutro dojechal .-Gemm i Anne sie zasmialy .
- Naprawde ? Mój syn jest zazdrosny .... No Harry masz konkurencje .-Harry oczywiscie wiedzial ze Max to mój brat . Ale gdy widzial ze wole Max'a od niego byl zazdrosny .
-No ...Ciongle tylko z nim siedzi ....sama bys byla zazdrosna -powiedzial Harry . Wszysvy oprucz niego zaczeli sie smiac .....
*****************************************************************************
Siedzimy wlasnie w salonie i oglondamy zdjencia Harre'go jak byl maly . Zdonzylam takze poznac menza Anne . Robbina . Jest bardzo fajny .
-O a to Harry Jak Gemma zabrala mu jego ulubionom zabawke .-Anne pokazal mi nastepne zdjencia . Harry spalil sie juz dawno ze wstydu .
-Dobra mamo starczy ... jestesmy juz zmenczeni . Prawda Jessi ? -Powiedzial Harry .
-Z Chencia pooglondam sobie jeszcze troszke zdjenc .-Powiedzialam.
-No co ty ? A ja widze ze jestes zmenczona i nie chcesz nic oglondac .-Powiedzial .-Pa Mamo -Harry pocalowal mame w policzek . Pozegnallam sie z Anne . Harry zaciongnol mnie na góre i weszlismy do chyba jego pokoju . Harry przyparl do mnie i zaczol calowac . - No teraz jestesmy sami .-Wyszeptal w moje usta .
-I Idziemy spac -Dokonczylam . Harry sie odsunol . Wyciongnelam z walizki potrzebne rzeczy i poszlam do lazienki . Harry poszedl za mna .-Co sie stalo ? -Spytalam .
-No chce wzionsc prysznic .-Powiedzial i zaczol sie rozbieraz . Zostal w samych bokserkach .-No na co czekasz ? Rozbieraj sie !-Rozebralam sie , Harry tak samo ...
*****************************
Po prysznicu poszlismy do pokoju . Harry mnie przytulil i zasnelam ...
__________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________
Heeeeeeeeeeeeej :***
Co tam u was ?
yyyyy...? Co to ?
Nasze sweeciaki <3
Kocham Roxanna <3 (Harriet )


Zajebiste. Czekam na nexta.
ReplyDelete