Saturday, 9 November 2013

Prosze o pomoc :)

Heeejka . mogli byscie lajknonc tom stronke ? Z góry dzienkuje
:)
https://www.facebook.com/pages/Nie-Chce-cie-mam-One-Direction/1384002655166821?ref=tn_tnmn

Imagin o Harrym Rozdzial 3 - Zakochalem sie w tobie



Odpowiedziala - Pojedziemy teraz do domku ? - Spytala slodko .  
Taak - Odpowiedzialem.  

* 30 minut puzniej *  


Malik idz , ja jom zaniose ok ? - Spytalem mulata. Spoko Stary .- odpowiedzial.
- Wiesz co tak wlasciwie to ja wracam do klubu . Znajde innom . Jessica jest naprawde seksowna . Tym razem oddaje jom w twoje rence .
Milej zabawy .- Powiedzial Malik I puscil mi oczko. Dzienki Stary - Mulat wsiadl do samochodu I odjechal , ja w tym czasie szlem z Jessi do pokoju. Harry ? - spytala tulonc sie do mnie. Hmmm ? - spytalem otwierajonc dzwi I zanoszonc jom do jej pokoju. Co bendziemy robic ? - szepnela mi do ucha I zagryzla platek mojego ucha . Boze ona jest taka slodka. A co bys chciala robic ? - spytalem kladzonc jom na lozku. Cos szalonego . -powiedziala . - Harry ? O czym teraz myslisz ? - spytala. Tak szczerze ? - pokiwala glowom - ty , ja , ,lozko I ... - nie dokonczylem bo mi przerwala. Zboczony jestes Harry - powiedziala - zostan ze mnom , jak chcesz moge zrobic ci tego loda ? Chcesz ? - spytala calujonc mojom szyje co , powodowalu u mnie przyjemne dreszcze. Nie chce cie wykorzystywac ... - nie dokonczylem. Ale ja tego chce . Pragne cie Harry - powiedziala.- a ty czego chcesz ? Czego chcesz Harry ? - spytala. Ciebie . Chce cie pieprzyc tu I teraz - Po tych slowach zlonczylismy nasze usta w namientny pocalunek. Ja tez ciebie chce - Usmiechnolem sie przez pocalunek. Zakochalem sie w tobie Jessi . Gdy cie zobaczylem , nie moglem wytrzymac zeby ci cos zrobic , cos przyjemnego. - powiedzialem. Sciongnolem jej sukienke. Ona sciongnela mojom koszulke , Kochanie pozwul ze ja zaczne - ona tylko zkiwnela ,glowom. Zaczolem calowac jom namientnie I zostawialem mokre pocalunki na jej szyi. Nie Harry . Ja zaczne - powiedziala I zaczela bawic sie moim paskem. Otpiela go I sciongnela mi spodnie , zostalem w zamych boxerkach , zaczela bawic sie gumkom od moich boxerech...
(Tylko bóg jeden wie co tam sie dalej dzialo )


*Perspektywa Jessi *


Obudzilam sie wtulona w czyis tors. Mialam w dodatku okropnego kaca . Spojrzalam na osobe do której bylam wtulona. Myslalam ze zaraz serce wyskoczy mi z klatki piersiowej. Co ja robie z Harrym w lózku , Pamientam tylko jak tanczylam z Zayn'em w klubie. Boze ja chyba nie przespalam sie z Harry'm . Spojrzalam pod koldre, Uff ... jestem w bieliznie .
Dzien dobry ksienrzniczko - Powiedzial usmiechnienty Harry . - Cos nie tak ?- Co ja zrobilam ? boze ja nie moglam z nim tego zrobic . - Bylas bardzo goronca zeszlej nocy musimy to powturzyc .- Powiedzial zachrypnientym glosem . Ale ja kocham ten glos . Boze ! Ocym ja mysle .
Czy my ? - Spytalam , ten sie tylko usmiechnol .
Nie , - Ufffff ... - Ale .- Nie no , zawsze musi byc ,Ale '? -Robisz wspaniale lodziki - Usmiechnol sie .
Ale ... Jak do tego doszlo nic , nie pamientam tylko taniez z Zayn'em .
Oh ... Kochanie . Szkoda ze nie pamientasz , bo bylo naprawde przyjemnie - powiedzial usmiechnienty .
Moze dla ciebie . - powiedzialam ciszej , ale on niestety chyba to uslyszal.-Ide wzionsc prysznic zaraz wracam . - powiedzialam wyciongnelam ciuchy i poszlam do lazienki.

<Bez sluchawek >

Wzielam szybki prysznic i przebralam sie w to . Uczesalam wlosy w koka i zrobiam lekki makijaz .
wyszlam z lazienki i podeszlam do Harre'go.
Zapomnijmy , Okej ?- Naprawde nie chcialam myslec co wczoraj z nim robilam.
Czemu ? Nie podobalo sie ? - Boze czy on sie mnie pyta czy mi sie podobalo .
Nie . Nie wiem nic nie pamientam , gdybym byla trzezwa nie zrobila bym tego , Nigdy .
Tak , Tak prendzej czy puzniej wskoczya bys mi do , lózka proszonc o seks .-powiedzial.
Co?!- Nie mialam pojenia o czym on gada .- Nie mam zamiaru cie o to prosic . -Powiedzialam . Juz chcialam wyjsc z pokoju kiedy poczulam, jak ktos lapie mnie w tali i caluje po szyi .
Nie wychudz , zostan jeszcze chwilke . - YYY... To przecierz muj pokuj a on , prosi zebym zostala.
Ide cos zjesc. - Powiedzialam. Gdy wyszlam na korytasz zobaczylam , nie znanom mi blondynke .
Hej - Powiedziala.
Hej . - Odpowiedzialam.
Nie wiem co tu robie , pamientam tylko klub i , Mulata proponojuncego mi drinka , A jaka jest twoja historia ? -spytala.
Ja zostalam porwan, puzniej zaprowadzili mnie do klubu i , przespalam sie chyba z Harry'm , a ty chyba z Zayn'em- Powiedzialam .Blondynka wyglondala , na przerazonom.-Jak masz na imie ?-Spytalam.
Perrie. A ty?-Spytala
Jessica.-w tym czasie wyszedl Zayn z pokoju .
Hej dziewczyny - Powiedzial usmiechnienty.
Hej Zayn -Powiedzialam równo z Perrie . Zasmialismy sie .
Gdzie jest Liam?- Spytalam . Nie boje sie ich wogule . Nic mi nie zrobiom dlatego gaddam z nimi normalnie.
Ym... chyba na dole robi sniadanie. Perrie jak sie spalo?-spytal blondynki . nie Stalam tam dluzej i poszlam na dul do kuchni . W kuchni siedzial Liam i Niall .
Hej Chlopaki.-Powiedzialam szczensliwa .
Hej Jess. Co ty taka szczensliwa ?-Spyal Liam .
Poznalam Wlasnie . Dziewczyne z którom Pieprzyl sie Zayn . Jest bardzo mila . -Powiedzialam.
Hej Jessi . -Po schodach zszedl Harry .
Czesc - Powiedzial Liam i Niall jednoczesnie . zasmiali sie .
Jessi mozemy pogadac ?- Spytal .
Ok - powiedzialam . poszlismy do jego pokoju . Jego pokuj byl caly niebieski  na co sie zasmialam.
Wienc ..- Powiedzialam . Harry popchnol mnie na sciane i przytszymywal wlasnym zebym ie uciekla .
Harry zostaw mnie, Mielismy zapomniec .- Powiedzialam spokojnie.
Pamientasz jak mówilem ze zakochalem sie w tobie ? -O czym on gada ...



Hejjjj .
Jutro rozdzial 4 :)

Imagin o One Direction - Rozdzial Pierwszy. -Smierc dziadka - Nienawidze cie mamo .

Sedzialam wlasnie pod pokojem hoteleowy , i plakalam.
Mama wlasnie powiedzialam ze mój dziadek umarl .
A ja nawet nie porzegnalam sie z nim .
Cloe - Mama wyszlam z pokoju i usiadla obok mnie ,-Nie placz. Dziadek byl juz slaby , rak nie dawal za wygranom . Spujrz jestesmy w Londynie , mieszkamy tu , no w sumie to teraz jestesmy w hotelu ale zamieszkamy tu , bendziesz szczensliwa. - Powiedziala spokojnie , jak ona moze mówic spokojnie jej tata, a mój dziadek umarl - A w dodatku jest tu ten twój zespól One Direction .- Zaczelam bardziej plakac - Przestan sie mazgac . Jutro koncert , masz wejsciówki za kulisy . A ty placzesz. - Ona mysli ze bende szczensliwa po , smierci najwspanialszego czlowieka .Mojego dziadka .
Taaak ... Kocham dziadka . Mam go na pierwszym miejscu . Nikogo tak bardzo nie kocham jak go , Nawet ciebie - Ups wydalo sie , ale w sumie powinna wiedziec ze nie kocham jej tak bardzo, - Nawet sie z nim , nie pozegnalam. - Powiedzialam juz trozke spokojniej .- Mamo...
Co Cloe ?- Spytala
Zrobie najglupszom rzecz w moim zyciu .- Powiedzialam a strumien lez splynol po mojej twarzy .
Co masz na mysli ?- Powiedziala.
Skocze.- Powiedzialam . Przeczuwalam to ze zaraz bendzie sie na mnie drzec .
Nie curciu , trzeba zyc dalej . - krzyknela prosto w moja twarz . Boze ona na prawde nie rozumie ? - Pomyslalam.
Mamo nie rozumiesz. Skocze. Nie zatrzymasz mnie.-Spojrzalam na nia. Nie okazywala zadnych uczuc , tak jakby chciala zebym to zrobila.Wstala tylko i krzyknela.
Jak wyjdom ci te glupie pomysly , z glowy to daj mi znac .-Chciala juz zamykac dzwi keiedy uslyszala nagle mojom przemowe.
Wiesz co mamo ?Ty mnie wcale nie kochasz. Myslisz ze ja bardziej cie kocham niz One Direction .?
Najbardziej kocham Dziadka . On mnie zawsze wspieral , zawsze , jak ty mnie bilas , przychodzilas pijana do domu . Dziadek zawsze mówil ze wszystko bendzie dobrze , ale wiedzial ze tak nie bendzie . Zawsze mnie pocieszal gdy plakalam  . A ty ? Nigdy Nie powiedzialas prostego ,,Kocham cie cureczko ''
A co do One Directtion to dzienki ich muzyce jeszcze , nie .. podcielam sobie rzyl .- wykrzyczalam. Nie bchodzili mnie ludzie którzy stali i patrzyli na mnie jak na wariatke .

A ty znowu o jednym . One Direction to , One Direction tamto .Jestes Psychofanka. Nigdy ich nie spotkasz .!! Jezdzilam z toba po calym swiecie . Bylismy wszendzie gdze te twoje pedaly byly . I co ? Nie spotalas ich . I nigdy nie spotkasz , na tym koncercie tylko ich spotkasz , i co i powiesz ? ,Hej jestem Cloe mam 18 lat i bardzo was , Kocham jezdzilam po calym swiecie gdzie byliscie ale niestey ale was nie dorawalam ' ? -Wykrzyczala mi prosto w twarz . Nie umialam powstrzymac lez .
Naprawde ? Psychofankom ? Slyszysz sie ? Ja ich kocham. Pól miliona Fanek kocha ich za ich wyglond . jak myslisz ze do nich naerze to ie mylisz . Drugie pól za ich muzyke a trzecie za to i za to .Ja nie jestem psychofankom , ja tylko potrzebuje matki , której nie mam .- Wykrzyczalam na caly korytarz . Pare ludzi stalo juz i sluchalo tej klutni .
Moje jedyne pocieszenie bylo u dziadka . A teraz ? Nie mam juz nikogo . Kto mnie pocieszy , ? Kto mnie przytuli i powie , Wszystko bendzie dorze' ? No kto !!!.. - Wykrzyczalam . Bylam pewna ze zaraz nas z tond wywalom . - Wlasnie nikt . Nawet nie wiessz co powiedziec .Mam chociarz moich idoli . Kocham ich . Zrozum to , Mogalas powiedziec ze dziadek umarl odrazu a, nie dopiero po 2 tygodniach .Kocham moich idoli , chociarz  som dziwni i nigdy ich  nie spotkam , Nie obchodzi mnie to ze  , Jeden Kocha marchewki drugi jedzenie . Trzeci boi sie lyrzeczek czwarty spendza pól dnia na ukladaniu swojej fryzury , pianty ... Ma przepienkne oczy , krencone loczki , i kocha koty . Bez wzglendu na wszystko my Directioners ich kochamy , Nie obrzodzi nas to ze onie nie wiedzom o  naszym istnieniu. Wspieramy ich .Dzienki nam wogule istniejom jako piosenkarze . ..- Nie dbalam o o ze ludze patrzom  na mnie jak na wariatke . - ...Pa Mamo . Ide porzegnac sie z Vicky i Jessi . I czy tego chcesz czy nie i tak , skocze.
Jak ochrona mnie wpusci z powrotem , to bende przed 20 . Pa . A i daj mi klucz , nie bende cie pudzic .- podala mi klucz i weszla bez slowa do pokoju .
Przepraszam jesli panu przeszkodzilam w spokoju ale to .. ja nad tym nie panowalam , to tak dziala przepraszam . Do widzenia. -powiedzialam . Chcialam juz odejsc lecz ten zlapal mnie za nadgarstek .
Nic sie nie stalo. -Powiedzial i zamknol mnie w rzelaznym uscisku .
Dzienkuje tego trzeba mi bylo .- Tylko jedno bylo dziwne . Chlopak mial kaptur na glowie i czasne okulary .
Nie ma za co . Spotkamy sie jeszcze ?-Spytal.
Raczej nie bo musze dokonczyc obraz dla One Direction i porzegnc sie z kolezankami a puzniej przystanek pociong . Sorry ale musze isc Pa .
Pa- Powiedzial i zniknelam .

*2 godziny puzniej *

Zadzwonilam juz do Vicky i Jessi . Umówilismy sie w parku .
Hej - Powiedziala Vicky - o Boze co sie stalo ?
Mama- Powiedzialam - Ona ...
Hej - Powieedziala Jessi- Co jest ?
Nie chce o tym gadac . Mój dziadek umarl 2 tygodnie temu , a mama powiedziala mi dopiero Teraz . W Hotelu zrobilismy awanture i troche ludzi zaczelo , sluchac naszej klutni . Po zkonczeniu klutni jak chcialam juz isc przeprrosilam jakiegos , Faceta i on mnie przytulil i byl taki slodki , ale mial okulay i kaptur wienc nie wiem jak wyglondal.-opowiedzialam im w streszczeniu.
Ojeejku wspulczuje . Co ta twoja matka mysli? . - Powiedziala Vicky .
Nie wiem - odpowiedzialam.
Boze dziewczyno nie mozesz . Ja bez ciebie nie przerzyje Vicky tak samo . - powiedziala.
Przykro mi . Nie chce tego robic ale nie chce tez cierpiec . Juz chyba nic tego nie zmieni . - spojrzalam na telefon . 19:30 SUPER . - Dziewczyny musze juz isc .Pa .- Powiedzialam .
jak zmienisz decyzje zadzwon .- Powiedziala Victoria.
Ok pa .-Powedzialam i sie z nimi przytulilam.

*25 minut puzniej *

Przedostalam sie przez tlumy fanek. Nagle wpadlam na umiensniony tors.
Przepraszam czy moze mnie pan przepuscic ? - Spytalam nie patrzonc na niego .
Przykro mi . Nie nabiore sie drugi raz.- Spojrzalam na niego i teraz dopiero dostrzeglam ze to Ochroniarz. One Direction - Paul.
Ale ja tu mieszkam.Idz sprawdz na liscie - Paul poszedl , a na jego miejsce przyszedl drugi ochroniarz.
W tym czasie uslyszalam , Pisiki .

O BOZE TAM JEST HARRY STYLES - Krzyknela jedna z Directioners. Ja oczywiscie nic sobie z tego nie robilam. Ochroniarz zmrurzyl oczy .
Czemu nie krzyczysz ? -Spytal.
Ja mam pecha, i wiem ze i tak go nigdy nawe nie dotkne.-Odpowiedzialam i spojrzalam do góry. Harry stal na balkonie i krzyczal cos.

Hej Direcioners !!! Mogly byscie byc ciszej bo chcemy, isc spac . Jutro mozecie przyjsc , Pewnie jestescie zmenczone , wienc napiszemy na twiterze zebyscie przyszly to porobimy zdjencia i autografy rozdamy . Dobranoc - Powiedziaal i wszedl do srodka.

*10 MINUT PUZNIEJ *

Fanek juz nie ma. A ja nadal czekam na Paula.
Wiesz co Mark ?- Tak mial na koszulce .- Nie sondze zeby oni poszli spac . Pewnie wam sie wymknom, do jakiegos klubu .-Powiedzialam.
Tez tak mysle .- W tym czasie zobaczylam Niall'a i Paul'a .Zmierzajoncego w naszom strone .
Tylko nie krzycz blagam -Powiedzial Mark widzonc mojom mine .
Spokojnie . Chce sie tylko dostac do tego pieprzonego Hotelu!!!...-krzyknelam.
Wienc...-Powiedzial Paul.
Mam na imie Cloe Black. Jestem na liscie , nie jestem psychofankom . I chce sie dostac do tego hotelu .-Powiedzialam wkurwiona .
Ok , ok spokojnie . Mozesz isc - Powiedzial Paul.
Dzienkuje-Powiedzialam.Chcialam juz isc gdy nagle ktos pociongnol mnie za renke . - Czego znowu ?- Spytalam .dopiero kiedy sie obejrzalam zobaczylam ze to Niall.- Ups...Przepraszam nie wiedzialam ze to ty .Myslalam ze to Mark albo Paul .- Powiedzialam.
Nic sie nie stalo .-Powiedzial usmiechnienty.- Mam nadzieje ze twój pomysl z pociongiem wyparowal. - Zasmial sie .
Skand to wiesz ?- Spytalam.
Pamientasz , Krzyczalas na caly korytasz jak bardzo nie nawidzisz swojej mamy i jak bardzo nas kochasz .-Powiedzial .- No i ten chlopak w okularach to ja  .- Zamarlam . Rozmawialam z Niall'em Horan'em Normalnie . Wooow i jeszcze nie zemdlalam .
Moze chcesz iscz nami do klubu?- Spytal Niall.
Nie wiem. Musze zobaczyc co robi moja matka.Chodz.-Poszlismy do mojego pokoju . Odkluczylam dzwi w weszlam z Niall'em .
Rozgosc sie .- powidzialam . - Mojej mamy nie ma . Zostawila mi kartke,, Droga Cloe Pojechalam na samolot do Hiszpani wiem ze mnie nienawidzisz wienc wolalam cie zostawic zeby znowy sie nie klucic  Zostawiam ci klucze do domu . Tak kupilam nam dome ale teraz nalezy do ciebie. Kluczyki od samochodu i £1000 .
                                                        Kocham cie
                                                                  Twoja mama Erin xx''
Niall slyszysz ona mnie zostawila . Samom - Zaczelam plakac.
Nie ksienzniczko . Masz mnie .-Spojrzalam na niego on tylko sie usmiechnol i mnie przytulil.
Chodzmy do klubu . Zapomniesz o wszystki - Powiedzial . - Zapoznam cie z chlopakami . Zobaczysz wszystko bendzie dobbrze ...



Heeej . :*
Macie 1 rozdzial Imagina o One Direction :)

Bohaterowie - Imagin o One Direction


Cloe Black
11.06. 18 Lat
Jest Fankom One Direction jej mama to alkocholiczka nie zajmuje sie niom . Ma kochanego dziadka który zawsze jom wspira jednak jego zabraknie.





Vicoria Brown
11.04 18 lat
Jest fankom One Direction
Jej przyjaciólkami som Jessica i Cloe




Jessica Lagan
24.11 18Lat
Jest fankom One Direction
Jej przyjaciólkami som Cloe i Victoria



One Direction ( Nie musze pisac bo karzdy zna )


Hejj a oto bohaterowie imagina o one direction

Thursday, 7 November 2013

Imagin o Harrym Rozdział 2 - ,,Sympatyczny Liam i wypad do klubu ''

Gdy Harry to powiedział miałam ochotę uciekać gdzie pieprz rośnie .

Proszę zostawcie mnie , nie rubcie mi krzywdy proszę - powiedziałam ze łzami w oczach..
Czemu ja ? Co ja im zrobiłam ? No dobra pracuje w banku ale to nie znaczy że muszą mnie już odrazu porywać . Harry podszedł do mnie . Spojrzeliśmy zobie w oczy . Było widać że jest zły .
Spokojnie współpracuj ,  a wszystko będzie dobrze . Napadniemy na bank w którym pracujesz , później zabawimy się troche , i jakoś jakoś będziesz musiała żyć z 5 chłopaków - Powiedział Na Powarznie .
Zaprowadz ją do pokoju Liam'a - Powiedział Harry patrząc na Louis'a
                                       
                           ***

Zostań tu . Liam nic ci nie zrobi , nie potrafił by skrzywdzić dziewczyny . - Powiedział i wyszedł .
Po 5 min było słychać skrzypionce dzwi .
Cześć Jessi (Przezwisko Jessicy)- Powiedział podjąc mi ręke - Jestem Liam . Nie skrzywdze cię .- Powiedział a ja podałam mu ręke .
Miło mi Liam. Bardzo ładny pokuj , nie wiedziałam że porywacze mogą mieć fioletowe pokoje - Powiedziałam , on się tylko zaśmiał .
       
                                                    Pokuj Liam'a

No wiesz , bardzo lubię ten kolor .- Powiedział zawstydzony .
Ja też Bardzo go lubię .Mieszkacię tu we Trujkę ?-Spytałam na co Liam pokręcił przeczonco głową.
Jest nas tu 5 . Harry przecierz ci mówił- powiedział , ja tylko pokiwałam głowom - Wienc tak , Ja ,Zayn , Harry , Louis i Niall. -Powiedział. Uśmiechnełam się do niego  i spytałam .
To kiedy macie zamiar napaść na ten bank w którym pracuję ?- Spytałam . On tylko zmrurzył oczy.
Yyy... skąd ty niby to wiesz? - Spytał
Harry mi powiedział - Odpowiedziałam
Aha... My planujemy w poniedziałek jak będziesz w pracy bo chcemy cię porwać jako zakładniczke żądać od nich kasy, a później jak nam ją dadzom to .. - I wtedy rozległ się krzyk .
ZAYN GEJU ... GDZIE JEST MÓJ BATONIK !!!...- Aha okej nie wiem o co c'man .
To tylko Niall . zawsze ktoś zjada coś jego a on się drze na pół domu - Powiedział i się zaśmiał .- Jesteś może głodna ?- Spytał na co ja pokiwałam głową- A zmęczona ? - spytał ponownie.
Tak ... Padam z nóg .- Powiedziałam .
Zaraz pójdę po coś do jedzenia i ci przyniosę a w tym czasie pokarze ci twój pokuj chodz.-powiedział . Ja tylko kiwnełam głową i poszłam za nim .
A oto twój pokuj . W szawce masz pidżamę i inne rzeczy . zaraz tu wruce i przyniosę ci coś do zjedzenia, Rozgość się - Powiedział i wyszedł.
                                                        Pokuj Jessi

Pokuj wyglondał przepięknie.

Masz .- Podał mi kanapke - Jak zjesz , to tu masz łaźienke . Nie martw się osobna - powiedział - Dobranoc .
Dziękuje- Powiedziałam a on wyszedł . Zjadłam kanapkę i poszłam do łaźienki.
                         
                                           Łaźienka Jessi

Po wzięściu szybkiej kompieli . Przebrałam się w piżame którom znalazłam w szafce i się w nią ubrałam .
                                                   
Weszłam do sypialni , położyłam się na łóżku i zgasiłam światło . I zasnełam.

 *Rano*
Obudziły mnie skrzypiące dzwi. Otworzyłam oczy i zobaczyłam , Piękne zielone tęczówki.
Dzieńdobry - Powiedział Harry . Odwruciłam się na drugi bok - Wstawaj śpiochu jest już 11, a ty nadal śpisz .- Powiedział.
Taak, i mam zamiar dalej spać.-powiedziałam
O To to nieee . Wstawaj , śniadanie czeka , Lepiej się pospiesz bo Niall ci zje - Powiedział i się zaśmiał .
Ok, ok już wstaje . Tylko w co mam się ubrać ? - Spytałam spoglondając na loczka .
Yyym... zaraz ci coś wybire . idziesz znami puźniej do klubu , więc może coś wyzywającego . - Wstał i zaczoł grzebać w szafce .
Ok to ja w tym czasie pujde pod prysznic . - powiedziałam .- Ymm gdzie szuflada z bieliznż ?- spytałam . Harry uśmiechną się chytrze i rzucił we mnie czerwoną bielizną.
                                
Spojrzałam na niego wzrokiem zabujcy . Ten się tylko uśmiechną i szukał dalej . Ja w tym czasie weszłam do łazienki i wziełam szybko prysznic .Uczesałam włosy , pomalowałam się lekko .i wyszłam w bieliźnie do mojego pokoju .( Jak tak moge go nazwać ). Harry lerzał na łóżku spoglondając na mnie .
Czego się tak gapisz ? Gdzie ta sukienka ?- Spytałam spoglondając na Harrego. Pewnie się dziwicie dlaczego pokazałam mu się w bieliźnie. Dlatego że zanim zaczełam pracować w banku pracowałam jako modelka, i czensto robili mi zdjęcia w bieliźnie .
Yyyy... co ? A tak sukienka . Masz - podał mi .
Dzięki-Powiedziałam. Nie boję się ich co mi zrobią ? Zabiją , raczej nie . - Wyjdziesz? -Spytałam.
Nie , zostanę jeszcze .- Powiedzial uśmiechając się uwodzicielsko .
Ok Jak chcesz- Powiedziałam i wziełam od niego sukienke.

Gdy założyłam sukienkę odwruciłam się w strone Harrego. - I jak? Podoba się?- Spytałam
Taa..ta..tak .-Jąkał się.- Wyglondasz przepięknie - Powiedział uśmiechając się .
Gdzie moje śniadanie? - Spytałam.
Yyy... na dole ,chodz - Podał mi ręke ale ja jej nie złapałam tylko go ominełam . On chyba nie myśli że będe się jego słuchać , to że widział mnie w bieliźnie nic nie znaczy . - Słuchaj , Jeszcze raz a pożałujesz że mi odmawiasz - Powiedział na co się zaśmiałam.
Taa. chodz- Powiedziałam .

O cześć Jessica jak si...- Nie dokończył gdy na mnie spojrzał . Biedny Liam. Nie może dokończyć.
-Spało?- Dokończył.
Dobrze , gdy by mnie ktoś nie obudził - spojrzałam na Harrego.
No co . - Powiedział Harry.
Harry ty tak ją ubrałeś ?- Spytał Liam .
Taak . Nie podoba się ?- Spytał Harry.
Może być . Ale my idzemy przecierz tylko do klubu a nie ...- Nie dokończył bo przerwał  mu ktoś.
Cześć Chłom...-Przerwał jak mnie zobaczył.
Hej . Jestem Jessica . Też mi miło poznać - Stał jak słup - Hallo? - powiedziałam . Nadal stał i patrzył na mnie . - Żyjesz ? - Spytałam .- Harry co mu jest ?- Spytałam lecz ten tylko się zaśmiał.
Emmmm... Nic . Zayn . staje ci .-Powiedział na ucho do tego chłopaka ale ja niczego nie słyszałam.
Yyyyy...... co ?- Chłopak się chyba od chipnozował. - Cześć Jestem Zayn .- podał mi ręke .
Jessica - Pocałowałam go w policzek i przytuliłam.
Miło mi - Powiedział.

*Perspektywa Harre'go *
Ok , Jessi idź zjedz , a ja pogadam z Zayn'em -Powiedziałem.
Okej - Powiedziała i znikneła w kuchni .
Stary czemu mi to robisz ?- Spytał Zayn .
Ale co ?- Nie zrozumiałem go .
Czemu masz takie branie u takich sexy dzewczyn , z tobą odrazu idą do łóżka . A ja ?- zaczołem się z niego śmiać . Pomyślał że spałem z Jessi .- Czemu się śmiejesz . -Spytał.
Bo ja z nią nie spałem . Nie pamiętasz . Miałem przyprowadzić dzewczyne co pracuje w Banku .- Powiedzałem rozbawiony .
Aha ... Czyli ona jest wolna ?- Spytał
Nie jesteś jedyny co mu dzisiaj stawał , Ja widzałem ją w BIELIŹNIE SAMEJ BIELIŹNIE - Powiedziałem .
O stary . Nie zrobimy jej krzywdy prawda ?- Spytał
Raczej nie . Dzisiaj jedziemy do klubu . Jak będzie pijana możemy sie zabawić we dwujke z nią . Co ty na to ? - Spytałem podgryzająć dolną warge.
O stary OCZYWIŚCIE . Taka okazja zdarza się raz na rok - Zaśmialiśmy się i poszliśmy do kuchni .

                        ****

Dochodziła 18 . Postanowiliśmy już jechać do klubu .
*Perspektywa Jessi*
Jechaliśmy właśnie w szóstke do klubu . Tak poznałam już głodomorka Niall'a . Jest całkiem spoko , ma piękne niebieskie oczy i jest blondynem .

*****

Dojechaliśmy . Panie przodem - Powiedział rozbawiony Zayn.
Ok , Ok czyli Harry idzie pierwszy .- Powiedziałam śmiejąc się.
Porzałujesz tego - Powiedział na co się zaśmiałam i poszłam do klubu .

*Perspektywa Harre'go*
Jesteśmy już tu od 4 Godzin . Jessica jest już pijana .
Zayn już czas - Powiedziałem do Mulata.
Ok ide powiedzieć Liamowi że idzemy do domu .- Powiedział i poszedł . Ja zaczołem iść z Jessi do auta.
Ja nie chce jeszcze iść , Chce drinka - Powiedziała .
Obiecuje że jak wrucimy to ci zrobie drinka ok ? - Spytałem.
Ok- Powiedziała. Do samochodu wszedł Mulat .
Siedzi z tyłu - Powiedziałem .
Ok , ok -Uśmiechnoł się tylko.
Jessi Kochanie . Co powiesz na Lody ? - Spytał Mulat.
Z Chęcią...


Heejj Macie dłuższy rozdział .
Następny może jutro :)

Sunday, 3 November 2013

Imagin o Harrym - Rozdział 1

Tak z chęcią -Powiedział Harry . Zaczynam się Bać ciekawe co on mi zrobi 
Tak jak myślałem Harry , życze miłej zabawy - Powiedział ten drugi . Przeszły mnie ciarki 
Taaa. Dzięki . - Powiedział Harry i zaciongną mnie do samochodu . Nie udało mi się krzyczeć ani wyrywać bo zarkrył mi usta rękom . Ugryzłam go 
Ała . Zamknij się , nic ci nie zrobie . Współpracuj - Chyba myślał że będe mu pomagać chyba go coś boli .
Co chcesz mi zrobić - Spytałam go . Nic nie odpowiedział - Odpowiesz na moje pytanie ?- Zaśmiał się i nic nie odpowiedział - Kur*a odpowiesz mi czy masz zamiar milczeć !? - podniosłam włos i krzyknełam do niego .
Zamknij się mała suko - Powiedział jakiś chłopak z przodu którego wogule nie zauważyłam. Gdy to powiedział Harry otpalił silnik . Byłam ciekawa co oni chcą mi zrobić , pewnie zgwałcić i zostawić w jakimś okropnym miejscu , albo zabić . Ciekawe co pomyśli Cloe Moja prsyjaciółka .Mam tylko ją , nie mam rodziców , Zgineli w wypadku samochodowym rok temu .
Jak masz na imie ?- Spytał ten drugi . 
Jessica - Powiedziałam - A ty ? - spytałam skoro on zna moje to ja jego też powinnam znać.
Louis a to jest Harry . A ty masz tarapaty bo jak znasz już nasze imiona, to nie stety już cię nie wypuścimy .Ale spokojnie , jak będziesz współpracować to nic ci się nie stanie - Powiedział , a po moim policzku spłyneły łzy . Dlaczego ja ? pomyślałam co ja im zrobiłam . Ale w sumie to dobrze że chociarz oni mnie złapali bo jak bym tam została to była bym pewnie zgwałcona ...
Już jesteśmy wysiadaj - powiedział Harry . Tak debisu tylko ciekawe ile glem zalicze w zawionzanych oczach .
Może byś był taki łaskawy , i odwionzał mi oczy ?- Powiedziałam .
Ta choć . Lou weś ją na rence - Powiedział Harry .
Dobra . - Powiedział Louis . - Choć tutaj - Powiedział . I wzioł mnie na rence.
Co mi zrobicie ? - Spytałam .
Narazie nic . Chyba że zaczniesz uciekać albo sie szarpać -Powiedział i postawił mnie na czymś miękim . Pewnie dywan .
Aha . A teraz ściongniesz mi tom przepaske na oczy  debylu ? - spytałam i jużpo chwili wszystko widziałam .
Byłam w domku , pewnie w lesie  . 
                                              Salon 

                                                  Kuchnia

W tym domku znajdował sie Piękny Salon i kurznia 
Lou zaprowadz ją do pokoju Zayn'a . n się nią zajmie . Tylko powiedz mu żeby na razie się z nią nie zabawiał , na to będzie czas puźniej.-Powiedział Harry - Tak złotko . Na to będzie czas puźniej ...


Heeeeeeeeeej 
Jak wam się podoba 1 rozdział ?
Prosze o komentarze :) 

Saturday, 2 November 2013

Prolog

Wracalam wlasnie z imprezy bylo po 1 w nocy.
SUPER - powiedzialam sama o siebie .
Mieszkam  w Londynie . Mam 18 lat , nazywam sie Jessica Lagan.
Weszlam wsnie w ciemna uliczke , nagle uslyszalam za soba jakies smiechy .
No , no . Kogo my tu mamy ? - Spytal menski glos za mna .
Nie musialam se odwracac bo wiedzialam ze skonczy to sie jeszcze gorzej .
Zaczelam biec , ale oczywiscie moja obcisla dosc krotka sukienka nie pozwalala mi
Na szybki bieg , do tego czarne szpilki
Nam itak nie uciekniesz kochanie - powiedzial ten dugi
Zaczelam biec szybciej  , ale nie stety na kogos wpadlam
Prze -prze -przepraszam- wybelkotalam spojrzalam za siebie ,jednak ujrzalam tylko przerazone twarze tych menszczyzn
Hej Harry . Chcesz zabawic sie pierwszy ? - spytal jeden z nich  . A wienc ten chlopak nazywal sie Harry ...


Heeeeeeeej :) Podoba sie prolog ?
Jutro dodam rozdzial 1 io wiele dluzszy :