Thursday, 7 November 2013

Imagin o Harrym Rozdział 2 - ,,Sympatyczny Liam i wypad do klubu ''

Gdy Harry to powiedział miałam ochotę uciekać gdzie pieprz rośnie .

Proszę zostawcie mnie , nie rubcie mi krzywdy proszę - powiedziałam ze łzami w oczach..
Czemu ja ? Co ja im zrobiłam ? No dobra pracuje w banku ale to nie znaczy że muszą mnie już odrazu porywać . Harry podszedł do mnie . Spojrzeliśmy zobie w oczy . Było widać że jest zły .
Spokojnie współpracuj ,  a wszystko będzie dobrze . Napadniemy na bank w którym pracujesz , później zabawimy się troche , i jakoś jakoś będziesz musiała żyć z 5 chłopaków - Powiedział Na Powarznie .
Zaprowadz ją do pokoju Liam'a - Powiedział Harry patrząc na Louis'a
                                       
                           ***

Zostań tu . Liam nic ci nie zrobi , nie potrafił by skrzywdzić dziewczyny . - Powiedział i wyszedł .
Po 5 min było słychać skrzypionce dzwi .
Cześć Jessi (Przezwisko Jessicy)- Powiedział podjąc mi ręke - Jestem Liam . Nie skrzywdze cię .- Powiedział a ja podałam mu ręke .
Miło mi Liam. Bardzo ładny pokuj , nie wiedziałam że porywacze mogą mieć fioletowe pokoje - Powiedziałam , on się tylko zaśmiał .
       
                                                    Pokuj Liam'a

No wiesz , bardzo lubię ten kolor .- Powiedział zawstydzony .
Ja też Bardzo go lubię .Mieszkacię tu we Trujkę ?-Spytałam na co Liam pokręcił przeczonco głową.
Jest nas tu 5 . Harry przecierz ci mówił- powiedział , ja tylko pokiwałam głowom - Wienc tak , Ja ,Zayn , Harry , Louis i Niall. -Powiedział. Uśmiechnełam się do niego  i spytałam .
To kiedy macie zamiar napaść na ten bank w którym pracuję ?- Spytałam . On tylko zmrurzył oczy.
Yyy... skąd ty niby to wiesz? - Spytał
Harry mi powiedział - Odpowiedziałam
Aha... My planujemy w poniedziałek jak będziesz w pracy bo chcemy cię porwać jako zakładniczke żądać od nich kasy, a później jak nam ją dadzom to .. - I wtedy rozległ się krzyk .
ZAYN GEJU ... GDZIE JEST MÓJ BATONIK !!!...- Aha okej nie wiem o co c'man .
To tylko Niall . zawsze ktoś zjada coś jego a on się drze na pół domu - Powiedział i się zaśmiał .- Jesteś może głodna ?- Spytał na co ja pokiwałam głową- A zmęczona ? - spytał ponownie.
Tak ... Padam z nóg .- Powiedziałam .
Zaraz pójdę po coś do jedzenia i ci przyniosę a w tym czasie pokarze ci twój pokuj chodz.-powiedział . Ja tylko kiwnełam głową i poszłam za nim .
A oto twój pokuj . W szawce masz pidżamę i inne rzeczy . zaraz tu wruce i przyniosę ci coś do zjedzenia, Rozgość się - Powiedział i wyszedł.
                                                        Pokuj Jessi

Pokuj wyglondał przepięknie.

Masz .- Podał mi kanapke - Jak zjesz , to tu masz łaźienke . Nie martw się osobna - powiedział - Dobranoc .
Dziękuje- Powiedziałam a on wyszedł . Zjadłam kanapkę i poszłam do łaźienki.
                         
                                           Łaźienka Jessi

Po wzięściu szybkiej kompieli . Przebrałam się w piżame którom znalazłam w szafce i się w nią ubrałam .
                                                   
Weszłam do sypialni , położyłam się na łóżku i zgasiłam światło . I zasnełam.

 *Rano*
Obudziły mnie skrzypiące dzwi. Otworzyłam oczy i zobaczyłam , Piękne zielone tęczówki.
Dzieńdobry - Powiedział Harry . Odwruciłam się na drugi bok - Wstawaj śpiochu jest już 11, a ty nadal śpisz .- Powiedział.
Taak, i mam zamiar dalej spać.-powiedziałam
O To to nieee . Wstawaj , śniadanie czeka , Lepiej się pospiesz bo Niall ci zje - Powiedział i się zaśmiał .
Ok, ok już wstaje . Tylko w co mam się ubrać ? - Spytałam spoglondając na loczka .
Yyym... zaraz ci coś wybire . idziesz znami puźniej do klubu , więc może coś wyzywającego . - Wstał i zaczoł grzebać w szafce .
Ok to ja w tym czasie pujde pod prysznic . - powiedziałam .- Ymm gdzie szuflada z bieliznż ?- spytałam . Harry uśmiechną się chytrze i rzucił we mnie czerwoną bielizną.
                                
Spojrzałam na niego wzrokiem zabujcy . Ten się tylko uśmiechną i szukał dalej . Ja w tym czasie weszłam do łazienki i wziełam szybko prysznic .Uczesałam włosy , pomalowałam się lekko .i wyszłam w bieliźnie do mojego pokoju .( Jak tak moge go nazwać ). Harry lerzał na łóżku spoglondając na mnie .
Czego się tak gapisz ? Gdzie ta sukienka ?- Spytałam spoglondając na Harrego. Pewnie się dziwicie dlaczego pokazałam mu się w bieliźnie. Dlatego że zanim zaczełam pracować w banku pracowałam jako modelka, i czensto robili mi zdjęcia w bieliźnie .
Yyyy... co ? A tak sukienka . Masz - podał mi .
Dzięki-Powiedziałam. Nie boję się ich co mi zrobią ? Zabiją , raczej nie . - Wyjdziesz? -Spytałam.
Nie , zostanę jeszcze .- Powiedzial uśmiechając się uwodzicielsko .
Ok Jak chcesz- Powiedziałam i wziełam od niego sukienke.

Gdy założyłam sukienkę odwruciłam się w strone Harrego. - I jak? Podoba się?- Spytałam
Taa..ta..tak .-Jąkał się.- Wyglondasz przepięknie - Powiedział uśmiechając się .
Gdzie moje śniadanie? - Spytałam.
Yyy... na dole ,chodz - Podał mi ręke ale ja jej nie złapałam tylko go ominełam . On chyba nie myśli że będe się jego słuchać , to że widział mnie w bieliźnie nic nie znaczy . - Słuchaj , Jeszcze raz a pożałujesz że mi odmawiasz - Powiedział na co się zaśmiałam.
Taa. chodz- Powiedziałam .

O cześć Jessica jak si...- Nie dokończył gdy na mnie spojrzał . Biedny Liam. Nie może dokończyć.
-Spało?- Dokończył.
Dobrze , gdy by mnie ktoś nie obudził - spojrzałam na Harrego.
No co . - Powiedział Harry.
Harry ty tak ją ubrałeś ?- Spytał Liam .
Taak . Nie podoba się ?- Spytał Harry.
Może być . Ale my idzemy przecierz tylko do klubu a nie ...- Nie dokończył bo przerwał  mu ktoś.
Cześć Chłom...-Przerwał jak mnie zobaczył.
Hej . Jestem Jessica . Też mi miło poznać - Stał jak słup - Hallo? - powiedziałam . Nadal stał i patrzył na mnie . - Żyjesz ? - Spytałam .- Harry co mu jest ?- Spytałam lecz ten tylko się zaśmiał.
Emmmm... Nic . Zayn . staje ci .-Powiedział na ucho do tego chłopaka ale ja niczego nie słyszałam.
Yyyyy...... co ?- Chłopak się chyba od chipnozował. - Cześć Jestem Zayn .- podał mi ręke .
Jessica - Pocałowałam go w policzek i przytuliłam.
Miło mi - Powiedział.

*Perspektywa Harre'go *
Ok , Jessi idź zjedz , a ja pogadam z Zayn'em -Powiedziałem.
Okej - Powiedziała i znikneła w kuchni .
Stary czemu mi to robisz ?- Spytał Zayn .
Ale co ?- Nie zrozumiałem go .
Czemu masz takie branie u takich sexy dzewczyn , z tobą odrazu idą do łóżka . A ja ?- zaczołem się z niego śmiać . Pomyślał że spałem z Jessi .- Czemu się śmiejesz . -Spytał.
Bo ja z nią nie spałem . Nie pamiętasz . Miałem przyprowadzić dzewczyne co pracuje w Banku .- Powiedzałem rozbawiony .
Aha ... Czyli ona jest wolna ?- Spytał
Nie jesteś jedyny co mu dzisiaj stawał , Ja widzałem ją w BIELIŹNIE SAMEJ BIELIŹNIE - Powiedziałem .
O stary . Nie zrobimy jej krzywdy prawda ?- Spytał
Raczej nie . Dzisiaj jedziemy do klubu . Jak będzie pijana możemy sie zabawić we dwujke z nią . Co ty na to ? - Spytałem podgryzająć dolną warge.
O stary OCZYWIŚCIE . Taka okazja zdarza się raz na rok - Zaśmialiśmy się i poszliśmy do kuchni .

                        ****

Dochodziła 18 . Postanowiliśmy już jechać do klubu .
*Perspektywa Jessi*
Jechaliśmy właśnie w szóstke do klubu . Tak poznałam już głodomorka Niall'a . Jest całkiem spoko , ma piękne niebieskie oczy i jest blondynem .

*****

Dojechaliśmy . Panie przodem - Powiedział rozbawiony Zayn.
Ok , Ok czyli Harry idzie pierwszy .- Powiedziałam śmiejąc się.
Porzałujesz tego - Powiedział na co się zaśmiałam i poszłam do klubu .

*Perspektywa Harre'go*
Jesteśmy już tu od 4 Godzin . Jessica jest już pijana .
Zayn już czas - Powiedziałem do Mulata.
Ok ide powiedzieć Liamowi że idzemy do domu .- Powiedział i poszedł . Ja zaczołem iść z Jessi do auta.
Ja nie chce jeszcze iść , Chce drinka - Powiedziała .
Obiecuje że jak wrucimy to ci zrobie drinka ok ? - Spytałem.
Ok- Powiedziała. Do samochodu wszedł Mulat .
Siedzi z tyłu - Powiedziałem .
Ok , ok -Uśmiechnoł się tylko.
Jessi Kochanie . Co powiesz na Lody ? - Spytał Mulat.
Z Chęcią...


Heejj Macie dłuższy rozdział .
Następny może jutro :)

No comments:

Post a Comment