-Kocham cie - Wyszeptal mi do ucha .
-Harry ... Ja tez cie Kocham - Spojrzalam na Max'a , wyglondal tak jak by mial zaraz zagrysc na smierc Harre'go .Harry zaczol calowac mnie po szyi szeptal mi t slowa .
-Kocham cie , Nie zostawie cie nigdy ... pamientaj .- Powiedzial .- Ale ty mnie kiedys zostawisz - Powiedzial ciszej , ale ja i tak to uslyszalam , zrobilo mi sie go szkoda , wiem ze Taylor przyjdzie ,i on mnie zostawi , ale ja bym go nie opuscila chociarz znamy sie 2 dni , to dziwne na prawde , ale kocham go , Zaraz zaraz , on moze byc nawalony i to mówi . Oh Jessi Jessi ty jestes taka naiwna - pomyslalam .
-To dziwne bo znamy sie 3 dni . A ja sie w tobie , zakochalem , caly czas mysle o twoich ustach , oczach o tobie . Nie moge zapomniec nocy , tak tej nocy , spalas w moich ramionach , ale tak na serio nic nie robilismy , klamalem , klamel ze zrobilas mi loda , przepraszam . Kocham cie i nie zostawie .- Ale on slodki , szkoda tylko ze klamie .-Jestes zla ?
-Nie - Odpowiedzialam szybko .
-Ciesze sie . -Przytulilam go mocno .- Musze juz isc. Dobranoc Kochanie-Pocalowal mnie w policzek i wyszedl .
-Widzisz Max , to jest nawet nie mozliwe .
*Tydzien puzniej *
Od tego dnia jak Harry wyznal mi milosc nie gadamy do siebie, gadam tylko z Pezz lub Dani , albo El . Czasami gadam terz z ich chlopakami , najlepiej dogaduje sie z Niall'em . Max tez go polubil . To wlasnie dzisiaj mieli napasc na Bank . Dowiedzialam sie nie dawno ze okradnom Bank i zostawiom Bombe . Plan sie zmienil , nie mam isc do pracy , ani nie uczestniczyc w tym . Max i Hatchi sie przyjazniom , Gadam czasami z Max'em , Tak wiem to bardzo dziwne ze gadam z psem , ale on mnie jedyny rozumie , no i Pezz tez ale nie gadam z niom o Harry'm , Nie wie ze Harry powiedzial mi ze mnie kocha , nie wie nikt oprucz mnie Harre'go i Max'a . Boli mnie to ze Harry sie do mnie nie oddzywa . Jestem ciekawa dlaczego .
-Puk Puk
-Wejdz - W dzwiach stanela Pezz i Hatchi
-Hej Jessi ...
-Chlopaki juz pojechali ? -Przerwalam jej .
-Niestety.
-Hmm ... mysle ze im sie cos nie uda .
- Skond wiesz ?
- Nie mówilam ci nic ale , Max to wyjontkowy pies , Nie taki jak Loki czy Hatchi , on mi pomaga , mozesz pomyslec ze jestem jakas chora , ale to co powiem to prawda , prosze nie buj cie mnie i Max'a i nie uciekaj , nie zostawiaj mnie samom , jestes mojom przyjaciólkom no i oczywiscie Cloe tez , ale jak sie dowiedziala nie oddzywala sie przez miesionc . To naprawde okropne jak , twoja przyjaciólka cie zostawia ,ale obiecaj ze nie uciekniesz, nie zostawisz mnie . Widzialas ostatnio ze Harry mnie unika ?
-Tak , to bardzo dziwne bo jeszcze tydzien temu , zwierzal mi sie ze cie kocha.
-Tak wiem , on sie chyba o tym dowiedzial. Dlatego chce zebys wiedziala ze ja nic ci nie zrobie , nie bój sie mnie , nie uciekaj , nie zostawiaj mnie samej . Obiecaj?
-Obiecuje .
-Hmmm... To bendzie trudne bo , jak komus mówie ten ucieka i zostawia mnie samom , i nie wraca , ale Cloe byla jak siostra , kochalam jom Max tez , to naprawde okropne , wszyscy cie zostawiajom . Nic nie masz , Rodziców , Przyjaciól ,Normalnego zycia nie zostaje ci nic , jestes zdana sama na siebie . Nikt juz ci nie ufa chociarz mówisz mu prawde, Tylko Max mi zostal , Wyglonda na Szczeniaczka ... Taa . on i szczeniaczek . Tak naprawde to aniol , aniol z nieba zeby pomuc mi , anioly ciemnosci , chcom mnie zabic , pamientasz jak bylismy na plazy w piontek ?
-Tak. Ale nie rozumiem cie , ja cie nie zostawie .
-Tak tylko mówisz , czekaj ...- Spojrzalam na Max'a . mówil do mnie - Ona cie nie zostawi , nie bendzie gadac , ucieknie ale wruci , szybciej niz myslisz . Ona jest prawdziwa , Cloe by juz nie bylo . - Pezz Max mi doradzil , Powiem ci prawde mam dosc , oszukiwania osób bliskich. widzialas zebym miala zwionzane wlosy , to dlatego ze , aniol ciemnosci mnie naznaczyl zrobil mi znak na kark pokarze ci ., naznaczyl czyli , do tego ze musi mnie zabic albo sprawic zebym , ja to zrobila , zabral mi najwarzniejsze osoby , Cloe , Rodziców , Harre'go a teraz zabierze was , nie chce na to pozwolic , Musze walczyc o zycie , ja jestem niebezpieczna , Dlatego Harry sie odemnie odwrucil ty tez to zrobisz , widze to po twojej twarzy . Boisz sie tego co ci zaraz powiem ( wloncz http://www.youtube.com/watch?v=iY5sSAv3qmU ) ja , ... ja ....- Spojrzalam na Max'a - Max ty pierwszy . ... Max byl kiedys czlowiekiem , ale ten aniol ciemnosci on go zabil , ale w niebie pozwolili mu zmienic sie w psa i mnie bronic . -Pezz wyglondala na przerazonom .- Max to mój brat , to bylo nie fair ze go zabil , mial dopiero 16 lat , zmarl w moich ramionach , ale gdy poszlam z Cloe kupic psa , wlasnie on mi sie spodobal , Cloe tez . Postanowilismy go kupic , po tygodni , w mojej glowie byl inny glos , i wtedy uslyszalam Max'a mojego brata , to bylo takie nie realne , wyobraz sobie to Pezz , umiera tój bart w twoich ramionach , po pól roku kupujesz psa, po tygodniu pies gada w twoich myslach i mówi ci ze jest twoim bratem , Na poczontku ni wierzylam ,ale spojrzalam w jego oczka , i zobaczylam mojego brata , od tego zdarzenia minol juz rok i pól. -Spojrzalam na Perrie która miala lzy w oczach.
-Boze Jess .- Przytulila mnie - Nie uciekne . Nie zostawie cie tak jak , ten Debil Harry i jak Ta Cloe . Czy mogla bym zobaczyc to co on ci zrobil na karku ?
-Tak , wyglonda jak tatuaz , ale mondrzy ludze wiedzom co to znaczy . - Pokazalam Pezz .
-Boze Jess . Naprawde , Ja nie uciekne , wiem ze ... - Przerwalam jej .
-Ja ... raczej przezemnie moze ci sie cos stac , nie chce tego . Uwazaj na siebie , znikne z twojego zycia . Wiem ze mówilam ze to ty uciekniesz , ale ja prawde nie chce zeby ci sie cos stalo ...- Do pokoju wpadl Zayn .
-Ymmm... sorki ze tak wpadam ale , ... musicie to zoba... Pezz Jessi co sie stalo ? -Zayn zauwarzyl ze plakalismy.
-Pezz obiecaj ze mu nie powiesz , nie chce go nararzac tez. Wy bendziecie mieli chociarz normalne rzycie . - Powiedzialam przytulajonc jom .
- Oczywiscie . Nie powiem . Bendzie mi ciebie brakowac , MUSISZ ?? - olewalismy to ze Zayn ttu stoi poplakalismy sie , jak male dzieci .- Prosze nie rób tego .
-Przepraszam Perrie musze , nie chce ale musze , ja juz nie chce zeby ktos przezemnie cierpial .
-DZIEWCZYNY !!!! NIE OBCHODZI MNIE ZE TO WARZNE !!! CHODZCIE COS ZOBACZYC !!!! KURWA !!! A TY JESSI NIGDZIE SIE NIE WYBIERASZ WIENC SIE NIE ZEGNAJCIE !!! KURWA !!!..- Zayn zaczol krzyczec .- Szybko chodzcie .
-Max chodz - Wstalam z Pezz ocierajonc lzy , Max i Hatchi poszli za nami . Weszlismy do piwnicy .- Nie wiedzialam ze macie u piwnice .
- Uwierz my tez .- O nie nie to nie moze sie dziac - ZAYN !!! NIE WCHUDZ TAM !!!-krzyknelam Zayn sie wycofal .
-Dlaczego ? Chlopaki juz tam som .- Nieee Kurwa czemu teraz.
-Fuck !!! ... Pezz ja tam wejde , on chce mnie , on chce zebym to zrobila , zobacz piwnica , Max tez kiedys znalazla piwnice w naszym domu , my nigdy nie mielismy piwnicy . Teraz juz wiesz , dlaczegoon nie zyje ...
-Oczym wy mówicie . Mniejsza z tym , tam smierdzi , som tam powieszone koty .
-O NIEE!!! Zayn zabierz z tond Pezz i chlopaków zaraz ich z tamtond wezme .
CHLOPAI WYJDZCIE .!!!!!!.- Chlopaki wyszli , na szczenscie nic im nie bylo . - Szczenscie nic wam nie jest .Pezz pamientaj kocham cie jak siostre , nie zapomnij o mnie , Moge przegrac tom walke. Chlopaki , wiem ze nie wiecie o co chodzi , Perrie mozesz im powiedziec , ale uwazajcie na siebie nigdy nie wchudzcie do piwnicy w , domu w którym nigdy jej nie bylo , Perrie wiesz o co chodzi , moze wyjde z tego calo ale nie sondze , Max ...- Spojrzalam na niego .- Max próbowal mnie uratowac jak tam weszlam , ale ciemny aniol , go zabil , teraz wiesz juz prawde , nie calom ale wiesz , - Spojrzalam na Max'a .-Ona bendzie z Zaynem , bendom mieli , 2 dzieci , wielki dom , ale ty to przerzyjesz bendziesz chrzestnom ich córki .-Powiedzial Max w mjej glowie . Usmiechnelam si szeroko i spojrzalam na Zayn'a i Perrie . - Zayn , Perrie , bendziecie mieli 2 dzieci , duzy dom i bendziecie szczensliwi , ja tez tam bende , nie bende wam nic wiencej zdradzac - spojrzalam na Max'a i poiedzial mi -Liam i Danielle bendom mieli 4 dzieci , pienkny dom i bendom szczensliwi , Liam zawsze bendzie usmiechnienty i bendzie twoim przyjacielem . Louis i Eleanoe bendom mieli slodkie blizniaki i 1 córeczke . Niall znajdzie swojom milosc - Demi ona wyjdzie za niego , puzniej kupiom psa , potem bendom mieli dzieci i wnuki . Harry...-przerwal i odszedl do Hatchi .- Max powiedz co spotka Harre'go . -Wszyscy spojrzeli na mnie . - Max , prosze , Jestes moim bratem czemu mi nie powiesz , cos mu sie stanie ? nie bendzie szczzensliwy jak reszta . Powiedz . Kurwa Max !!- Wszyscy przyglondali sie uwarznie . Pezz plakala w ramie Zayna a Zayn jom przytulal , nikt nie znal mojej histori .- Max prosze - Max spojrzal na mnie wzrokiem wspulczucia , podniostam go i spojrzalam mu w oczy .- Max kocham cie braciszku , prosze powiedz mi , chce wiedziec jaka bendze jego historia. Opowiedziales mi o Wszystkich oprucz jego , wszyscy majom byc szczensliwi a on nie , tak ? dlatego mi nie powiedziales - Sama tego chcialas , On ...-Nie Max !!! nie mów tego - Lzy ciekly strumieniami po mojej twarzy . - KURWA NIE !!! nie mów ze go nie bendzie , klamiesz , ty jebany palancie jak mozesz mówic ze Harry ... nie przejdzie mi to przez gardlo , powiedz ze zartujesz i zacznij sie smiac , sorry szczekac i mnie pocieszc , cale zycie cierpialam .. A ty ... teraz mówisz ze druga najwarzniejsza osoba w moim zyciu ... UMRZE .... !!!! Kurwa -Przepraszam , wez mnie na rence i ci powiem , ale musisz spojrzec w moje oczy ok ? -ok . - Podnioslam Maxa na wysokosc moich oczy .
- Czy to znaczy ze ja umre - Spytal Harry patrzonc na mnie . Spojrzalam na wszystkich . oni plakali .
-Nie wiem mój kochany braciszek nie chce mi powiedziec .-Jak tam wejdziesz ... to on zginie .. bo bendzie chcial cie uratoac tak jak ...- Ty - dokonczylam.- Ale ja musze to zrobic . Max ja musze . uklenklam na kolana z Maxem.- Jak to mozliwe ze to sie powtarza . I co teraz strace go ? ... Max wiemze chciales mnie uratowac ale on n...-ciii . oni sluchajom . Nie mogom sie dowiedziec ...- Ale Max .on y tego nie zrobil . Przecierz wiesz jaka jest sytuaja , iesz ile razy plakalam mówionc ci wszystko . Powiedz Max . Kto byl w tym samochodzie kto cie potroncil ...- ON-Co !!! Max nie zartuj to nie mógl byc on . - Ale byl . Aniol ciemnosci w niego wszedl . nie wiedzial co robi . Harry nie wiedzial ze ... on nawet nie wie ze potroncil mnie , on nic nie pamienta ...-Max jestes pewien ? - Tak-czyli nie musze tam wchodzic a wszystko bendzie dorze i on bendzie zyl . ale jak wejde nie bende musiala im mówic .Nie rozumiem cie Max . Kurwa po co ta cala szopka skoro i tak wiesz ze tam nie wejde . Kurwa nie nawidze cie Max . Nie biegnij za mnom bo znowu cie Harry potronci !!! I nie szukaj mnie nigdy . wracaj do swojego nieba .. na mnie juz nie licz Kurwa . Myslales ze co ? no powiedz . Nage nie umiesz - Kurwa to mnie wkurzyl. - Przepraszam . Nie chcialem . Ponioslo mnie . - Co Kurwa ? Przepraszasz bo cie ponioslo .!! Kurwa nie przepraszaj idz albo nie ja to zrobie znikne z ich zycia , klamales z tym ze bende chrzestnom córki Zayn'a i Perrie . zebym tam nie weszla . Ty jebany Chuju . Gdybys nie byl psem skopala bym ci tylek . I sama wrzucila pod samochód a nie . Ten jebany aniol ciemnoci musial sobie w Harre'go wejsc , zeby cie powtrzymac . Wiedziales ze tak bendzie . Zegnaj Max . Kurwa i mi nie gadaj w myslach . Ja skocze jesli uslysze ten twój obrzydliwi glos . Ja mam uczucia ...- Wiesz oni nie wiedzom o czym gadamy ...-Kurwa i dobrze ze nie wiedzom , bo by uciekali gdze pieprz rosnie gdyby wiedzieli . Max ? dlaczego mi to zrobiles . Myslalam ze mnie kochasz , Wlasnom starszom siostre tak uzondziles . - Kurwa ..- Nie przeklinaj bo ja zaczne pzeklinac Max . -Jessi nie odchodz , oni cie kochajom jak siotre , ale Harry , on cie bardzo kocha ... ja wiem o czym myslom . Louis mysli o tym ze Harry by mógl umrzec Zayn mysli jak pocieszyc Pezz . Niall chcial by cie przytulic i powiedziec , Wszystko bendzie dobrze ' Liam mysli o czym gadamy Pezz mysli o tym ze jom zostawisz . A Harry mysli o twoichustach i o ym dlaczego sie do ciebie nieoddzywal ... oni cie kochajom .-Klamiesz !! Nie kochajom mnie kto by kochal potwora ? Wlasnie nikt .
-Jessi ja na pewno cie kocham - Powiedzial Harry .
- My tez .- Powiedzial Liam .
- Jess , Jestes jak siostra , nie zostawiaj mnie .- Powiedziala pez .
- Max ? O czym mysli Hatchi ? Hmmm ... wiem ze to tylko pies al...- Perrie miala siostre . Siostra Perrie zmarla gdy miala 13 Lat . Hatchi to jej siostra .-otworzylam buzie w literke ,o ' - Co ?! -To prawda . Ona mi sie spodobala . chociarz jest mlodsza i jest ez psem . ona broni Perrie . Perri ma cos o czym jeszcze nie wie terz ma znamie tylko ze to jest takie male ze nawet prawie tego nie widac . ma to na nadgarstku -Spojrzalam na Perrie .- Perrie chodz no .- Perrie podeszla . wzielam jej renke i oclonilam nadgarstem . Mial racje .Perrie miala tam maly slad trujkontu . Spojrzalam na niom . - Max z kond wiedziales - spytalam go .-Hatchi mi powiedziala .-Jak to Hatchi ci powiedziala . - Perrie spojrzala na mnie a potem na Max'a i zakryla nadgarstek ,
-Jessi o co chodzi z Hatchi .?
- Max ? Moge ? - Spojrzalam na niego -Ucoeszy sie i bendze mnie glaskac . Oczywiscie ze powiedz.-Usmiechnelam sie do Max'a .- Perrie . To prawda ze mialas siostre ? Umarla gdy miala 13 lat .
- Skond ty ..?
-Max i powiedzial ze Hatchi mu powiedziala. Hatchi to twoja siostra .- Perrie sie usmiechnela i podeszla do Max'a , wziela go na rence i wyszeptala ciche .
-Dzienkje - powiedziala i podeszla do Hatchi .- Hej siostrzyczko . Nie wiedziala ze jeszcze kiedys bende mogla do ciebie mówic . Erin tensknilam . -Ja tez .-co ?! Jessi ja wiem co ona powiedziala .
-Perrie , Jestes tym co ja .- w w tej chwili usmiech zszedl jej z twarzy
-Jak to ?
- To proste . Masz trujkont na nadgarstku , ja mam to co ci pokazywalam na karku .-Jessi ona jest twojom kuzynkom . i tez mnie slyszy . Hej Pezz . mozesz w taki sposób rozmawiac z Jessi .
- Boziu Max Naprawde . ? Jessi to moja kuzynka .
-Perrie wszystkow w porzondku ?- spytal jej Zayn
-Tak . -usmiechnela sie do niego . - Nasz pies to moja siostra tak samo jak max , to brat Jessi . I jak odejdziesz zrozumiem cie , ale musisz pamientac ze zawsze bende cie kochac .- Wyszeptala do niego ale wszyscy o zlyszeli .
-Nie zostawie cie zwariowalas .- I pocalowal jom namientnie .
- Max ? A co bendzie z ...-Harrym ?-Tak . Czy on wiesz ...- zaczerwienilam sie .- siostra on mysli ze ty sie pienknie rumienisz .- Co ? Wcale nie . Przecierz sie nie rumienie . UPS .... -widzisz zapomnialas ze oni tez tu som .-Zamknij sie i powiedz o czym jeszcze mysli .-O tym zeby cie pocalowac .i jeszcze o czyms ale to zostane miendzy mnom a nim .- No powiedz o czym mysli .Zaraz to zrealizuje . - Podeszlam do Harre'go i go pocalowalam . Namientnie .- juz . a teraz powiedz o czym on teraz mysli . Max no - o tym ze nie chce myslec o tym oczym mysli i ze dobrze caluje .- Ja nie caluje dobrze . A oczym on nie chce myslec .- Harry sie chyba kapnol ze o nim gadamy .
-Ymmm... Max nie mów jej .- Powiedzial .
- Powiedz . Dam ci buzi . - O tym ze jestes pienkna i ze chce jeszcze raz z tobom polezec i ze ...-
- Max . - Powiedzial Harry
- No Max powiedz to na co tak dlugo gadasz a nie konczysz dobra ze jestem pienkna i ze chcial bym z nim jeszcze polezala i jeszcze o czym mysli . No Max...- SIOSTRA . Pezz tez to slyszy o czym my gadamy i Hatchi tez . A tak wgl to ta piwnica juz znika ...-Jak to znika ?
- Ymmm ... Harry radzila bym ci myslec o czym innym . Ja wiem o czym oni gadajom .
-Oh ..... Max nie waz sie .
-Max powiedz jej to wujek Lou da ci marchewke ...
-A wujek Niall da ci swojego zelka .
-A wujek Liam popatrzyc na Soy Story razem ze mnom.
- A wujek Zayn pozwoli ci chodzic z Hatchi .
-A kuzynka Pezz pozwoli ci ...ymmm .. nie wiem ... kupie ci co bendziesz tylko chcial .-Chyba sie na to skusze...-Powiedzial ze chyba sie na to skusi .
- Max powiedz . - Harry mysli o tym ze jestes goronca i ze ce bardzo , bardzo kocha i ze chcial by byc z tobom , nie oddzywal sie bo , czarny aniol byl w nim , unikal sie bo aniol zla powiedzial ze go zabije . a prawda byla taka ze Harry... Bendziecie rodzicami i bendziecie miec wnuki . Bendziecie miec czwurke dzieci i DUZO dla ciebie zrobi ...-Och ... Harry to prawda .
-AWWWWW Bendziecie mieli czwurke dzieci ... ups powiedzialam to .- Perrie . to ja Erin . Zayn chce calusa .- He he juz . Zayn chciales calusa ?
-Ymmm .. Hatchi jak moglas jej to przekazac . - oo Zayn si zezloscil ....
Hejjka .
Jutro prawdopodobnie nie bendzie rozdzialu .
Rozdzial pojawi sie dopiero w sobote albo w srode :)
Sorki za blendy <Angielski komputer >
Pisanie takom scionkom - To slowa Erin <Hatchi> Pieska Zayna i Siostry Pezz
Pizanie takom scionkom - To slowa Max'a <Brat Jessi>
No comments:
Post a Comment